www.deltaro.net

Udostępnij

 

wybierz dzień wyprawywstęp, 1/2/3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14/15

 

   

   

(odcinek 342km)

 

4dzień

22.VI Pobudka o godz. 9:05, szybie śniadanie na pysznych swoiskich produktach Gosi i ruszamy do Kongsberg w którym znajduje się zabytkowy kościół metodystów (można go obejrzeć po drodze).

 

12:40 docieramy do Larvik i Bøkeskogen. W Larvik dojeżdżamy do cyplu Molen, pięknej kamienistej plaży. Znajduje się tu ogromy kurhan. Dojście do morza jest usłane mniejszymi lub większymi głazami. Kierujemy się na ten największe, są to ogromne skały poprzecinane klifami pośród które wpływa wzburzona woda. Ich łagodne zakończenie zachęca do zejścia nad wodę, są jednak bardzo śliskie i trzeba uważać. Warto odwiedzić to miejsce. Znajdują się tu także bunkry niemieckie z okresu Ii wojny. Dotarcie do niektórych jest jednak utrudnione i z samego cypla niemożliwe o czym przekonujemy się odbywając dłuższą wędrówkę w kierunku jednego z nich. Znajdują się prawdopodobnie w rękach prywatnych miłośników historii. Bøkeskogen to dość duży zadrzewiony obszar, miejsce dobre na odpoczynek. Znajdują się tu też kurhany, widoczne jako nieduże wzgórki skupione w kilku miejscach. Można sobie darować odwiedziny tego miejsca.

 

Widok z cypla Molen  Larvik, miejsce ur. Thora Heyerdahla Przybżeżne skały cyplu Molen

 

O 17:40 ruszamy w dalszą drogę i o 20:05 wjeżdżamy do Grimstad, ładne miasteczko, które warto zobaczyć. O 21:35 dojeżdżamy do Kristiansand. Tę miejscowość także warto mieć na swojej drodze, zwłaszcza Nupen’s Park . Rozczarowuje jedynie forteca Christiansholm. Podobnie jak praktycznie wszystkie inne skandynawskie zamki czy fortece w naszym, polskim rozumieniu jest to coś zupełnie innego. U nas norweskie fortece można by nazwać co najwyżej jakimś gródkiem obronnym...i warto mieć to na uwadze, czytając o takich atrakcjach w przewodniku.

 

Widok z cypla Molen Latarnia Lindesnes Fyr Park Bøkeskogen

 

Kierujemy się dalej przez Mondal do Lindesnes. To ostanie miejsce na pewno warto zobaczyć z powodu Lindesnes Fyr wybudowanej 27.II.1656 r. Docieramy tam póżno w nocy. Z racji położenia (południowy przylądek Norwegii) jest dość ciemno. Ale wybieramy się zobaczyć widok z przylądka. Wieją tu potężne wiatry praktycznie stale więc bądźcie na to przygotowani. Udaje mi się jakoś uchronić statyw od drgań i robię kilka zdjęć. Na prawdziwą sesję przyjdzie czas rano. Dogodna i duża łazienka.

DODAJ KOMENTARZ     Ilość :0

"Podróżuje się nie po to , aby dotrzeć do celu, ale po to , żeby być w podróży"  Goethe

 Powered by: www.CDX.pl